Można żądać zapłaty, tylko jeżeli zbyt długi proces naruszył wolność, dobre imię czy zdrowie podsądnego.
Samo prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie nie jest dobrem osobistym. Poszkodowany powinien szukać innej podstawy prawnej, np. naruszenia jego wolności. To istota najnowszego wyroku Sądu Najwyższego. Taki wyrok zapadł, mimo że prawo do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki chronią konstytucja (art. 45) i konwencja praw człowieka (art. 6), a w tej sprawie proces trwał aż 21 lat.
Tak długi proces przytrafił się Marianowi M., w latach 90. zastępcy dyrektora przedsiębiorstwa na Śląsku, oskarżonemu wraz z dziesięcioma innymi osobami o działanie na szkodę firmy. Żaden wyrok nie uznał go za winnego, przeciwnie, zapadły dwa uniewinniające, ale były uchylane i dopiero trzeci prawomocnie go uniewinnił w 2008 r. – tak jak wszystkich współoskarżonych, z tym że prawie połowa z nich przez 21 lat procesu zmarła.
100 tys. zł chciał podsądny za naruszenie dóbr osobistych przez trwający 21 lat proces Marian M. nie korzystał ze stosunkowo nowej skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Wybierając taką ścieżkę, mógłby otrzymać najwyżej 20 tys. zł. Wytoczył natomiast prezesom katowickich sądów: rejonowego i okręgowego (Skarbowi Państwa), proces o naruszenie dóbr osobistych. Argumentował, że w swoim otoczeniu przez lata procesu był jeśli nie uznawany za złodzieja, to traktowany jako osoba podejrzana. Musiał ponadto znosić stres z powodu licznych wezwań do sądu, a odbyło się ok. 100 rozpraw. Cierpiały też na tym relacje rodzinne. Sądy I i II instancji uwzględniły żądania i zasądziły Marianowi M. 100 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny wskazał w uzasadnieniu, że katalog dóbr osobistych jest otwarty i tak rażące naruszenie prawa do rzetelnego procesu też je narusza. Do Sądu Najwyższego odwołała się Prokuratoria Generalna. Wskazywała że aby jakieś uprawnienie zaliczyć do dóbr osobistych, musi być ono immanentnie związane z istotą człowieczeństwa. Sąd Najwyższy uwzględnił ich skargę kasacyjną. Uznał, że prawo do rozpoznania sprawy sądowej w rozsądnym terminie nie jest dobrem osobistym i nie uprawnia do żądania zadośćuczynienia na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych (art. 23–24 i 448 kodeksu cywilnego).
– Istotą dóbr osobistych jest to, że człowiek ma je od urodzenia do śmierci. Należą do nich np. zdrowie, wolność, dobre imię. I choć katalog ich nie jest raz na zawsze ustalony, prawo do sprawnego procesu do tych dóbr nie należy. Nie każdy i nie zawsze prowadzi jakiś proces – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN
Dlatego SN zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Nakazał SA sprawdzenie, czy te 21 lat trwania procesu nie naruszyły takich dóbr osobistych powoda jak wolność czy dobre imię. Nie ma bowiem wątpliwości, że druga przesłanka odpowiedzialności w takich sprawach, tj. bezprawność, niewątpliwie obciąża pozwane sądy. Może SA, ponownie rozpatrując sprawę, dopatrzy się w rekordowo długim procesie naruszenia wolności i dobrego imienia oskarżonego.
Sygn. akt: V CSK 741/14


Ważne informacje

Wszystkie ważne informacje na temat uzyskania odszkodowania, procedur i zasad zgłaszania szkód,odkup odszkodowania przez naszą firmę za gotówkę, jaki jest czas uzyskania odszkodowania, jakie dokumenty są niezbędne do uzyskania odszkodowania.

Zadzwoń 787718802 udzielimy wszelkich informacji na temat przysługującego Ci odszkodowania i pomożemy Ci je uzyskać.

Więcej

Aktualności

Najnowsza uchwała Sądu Najwyższego to rewolucja dla setek tysięcy osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. SN odmówił uznania ich za konsumentów.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie ma więc prawa nakładać milionowych kar na ubezpieczycieli zwlekających z wypłatą odszkodowań.

Więcej